Nowoczesny świat rozpada się na kawałki. Nie jest to destrukcja - zmienia się tylko sposób definiowania poszczególnych elementów rzeczywistości. Wcześniej definiowane one były trwałością w czasie, ich ciągłość bycia fundowała odrębna od otoczenia struktura. Obecnie struktura została zastąpiona procesem i to tożsamość procesu gwarantuje tożsamość poszczególnych bytów.
wtorek, 18 września 2012
niedziela, 16 września 2012
No-talent show
Niezwyczajność stała się zwyczajna. Unikatowość stała się produktem masowym. Każdy jest unikatowy. Oznacza to, że nikt unikatowy już nie jest.
Etykiety:
filozofia kultury,
kultura,
ponowoczesność,
postmodernizm
poniedziałek, 16 stycznia 2012
O Czarciej Jadaczce 2/2 (baśń psychologizująca)
Minęło kilka dni, a w Czarciej Jadaczce dalej hałasowało. Lilija zaś nie wracała. Minęło kilka tygodni: biesy co noc zawodziły, zdawało się nawet, że zajadliwiej niż uprzednio. Lilija nie wracała. Minęło kilka miesięcy: przy Czarcim Czerepie nocą aż uszy bolały od diabelskich skowytów. O Liliji mało już kto pamiętał. Mało już kto ją wspominał, chyba że przypadkiem, ot tak, przez skojarzenie jakieś. Życie w Mieście toczyło się zwykłymi koleinami. Ludzie jak i zawsze chodzili za swoimi sprawami, jak i zawsze lękali się Czarciej Jadaczki i trwożnie w nocy nasłuchiwali wyjców, jeśli te akurat szczególnie mocno hulały.
wtorek, 10 stycznia 2012
O Czarciej Jadaczce 1/2 (baśń psychologizująca)
Powiem wam tę historię, powiem. Tylko aby mnie nie łajajcie, jeśli wam się nie spodoba. Starym już, głowę mam nie tęgą i zdarza się, że coś tam sobie poprzeinaczam, pozamieniam, albo i poprzekręcam nawet. Ale jakby nie było, gawędę wam tu wysnuję. Może i koślawą, może i po części skłamaną, może i nudną, a może nawet kupy się nie trzymającą, ale za to z ziarnem prawdy gdzieś tam w splotach słów ukrytym. Tak to mi też tłumaczył ten, od którego ja przed wielu laty historię zasłyszałem – ha! kiedyż to było! – ten... ten... ten dziad taki, co to z cymbałami do nas przychodził. Nie powiem jak się zwał, bo mi to z pamięci już uleciało... albo i nawet nie uleciało, bo może on i się nijak nie zwał po prostu. Dziad to był z cymbałami, mówię, no i to wszystko. On mi to tę historię opowiedział. A skąd on wiedział? Zdaje się, że i jemu opowiedziano, że jakaś baba z trąbą mu to opowiadała, jak jeszcze mu wąs nie wyrósł. No już mówię, mówię, bo cosik mi się tu widzi, że się niecierpliwicie.
środa, 26 stycznia 2011
Etyka tradycyjna, etyka jakości życia, pojęcie osoby 3/3
W naszej kulturze dominuje przekonanie, że samobójstwo jest aktem tchórzostwa. Pokutuje tu ogromny wpływ dogmatyki chrześcijańskiej nakazującej traktować życie jako zadanie od Boga, które należy z pokorą wypełnić. Nie jest to jednak postawa uniwersalnie obowiązująca. Wszak równie dobrze możemy uznać, że wola eutanazji jest przejawem siły ducha i nie zaprzecza ludzkiej godności [1]*, świadczy o zdolności do przeciwstawienia się organizmowi, jak to określił Elzenberg, ‘roślinie’ za wszelką cenę chcącej pozostać przy życiu [2]*. Skoro eutanazję można pozbawić odium, postawę tę być może należałoby też ekstrapolować na samobójstwo. Wszak czemu zbiorowość ma przyjmować paternalną postawę wobec osoby, która zdecydowała się przerwać swoje istnienie? Jeśli decyzja ta nie jest podyktowana nagłym impulsem, psychiczną chorobą lub presją, lecz jest w pełni świadomym, przemyślanym aktem, winna być uszanowana jako przywilej autonomicznej jednostki.
niedziela, 9 stycznia 2011
Etyka tradycyjna, etyka jakości życia, pojęcie 'osoby' 2/3
Jeden z obszarów praktycznej działalności, na którym ostro dają o sobie znać wątpliwości etyczne odnośnie wartości życia, zakreśla zagadnienie aborcji. Szuka się tu odpowiedzi na pytanie: czy możemy przerywać ciążę? Próba rozwiązania tego problemu odsyła nas do kolejnych kluczowych kwestii:
niedziela, 2 stycznia 2011
Etyka tradycyjna, etyka jakości życia, pojęcie 'osoby' 1/3
Obecnie często mówi się o „przyspieszeniu cywilizacyjnym”. Pod określeniem tym rozumie się przede wszystkim zaskakujący wzrost tempa rozwoju nauki, bezpośrednio przekładający się na jej praktyczne zastosowania. Nowe technologie niezwykle szybko torują sobie drogę do powszechnego wdrożenia i wkraczają w naszą codzienność. Wpisują się w nią błyskawicznie. Krótki okres ich asymilacji częstokroć jest ciężki do uchwycenia. Momentalnie i niezauważenie nowinki przechodzą przez stadium zbytku oraz luksusu, po czym stają się jednym z elementów codzienności. W założeniach celem ich istnienia jest ułatwianie naszego życia, czynienie go wygodniejszym, znośniejszym, bezpieczniejszym, bardziej przewidywalnym, podatniejszym na kształtowanie. Technologia zmienia więc warunki naszej egzystencji, a co za tym idzie, wymusza na nas formułowanie nowych sposobów na życie. Wymusza więc formułowanie nowej etyki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)