Krótko podsumowując dotychczas powiedziane – nie powinno nas tu być. Przynajmniej tak się wydaje, jeśli przyłożyć do zagadnienia miarę zdrowego rozsądku. Każdą napotkaną żywa istotę powinniśmy witać okrzykiem zdumienia, gdyż jest ona zwieńczeniem niesamowitego zbiegu okoliczności. Jednak wypada się zastanowić czy nasze zdziwienie nie jest wynikiem antropocentrycznego, czy bardziej – biocentrycznego sposobu patrzenia na świat. Może równie zachwycająca powinna być dla nas plama z kawy? Wodząc wzrokiem nad rozlanym napojem moglibyśmy zadumać się nad tym jakim cudem akurat ten niepowtarzalny kształt wydarzył się akurat na skromnym blacie naszego biurka. Toż to cud! Spróbujcie go powtórzyć.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziemia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziemia. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 listopada 2009
poniedziałek, 26 października 2009
Jakim cudem tu jesteśmy? cz. I / IV
Temat z grubej rury, więc inauguracja bloga będzie z przytupem i na skalę kosmiczną. Dotknę tu zagadnienia początków życia, w sposób dosyć wyrywkowy i niezobowiązujący. Natchnęła mnie lektura "Krótkiej historii prawie wszystkiego" Billa Brysona. W tej znakomitej, porywającej książce zajmuje się on, jak wskazuje tytuł, prawie wszystkim. Bystry obserwator, dowcipny gawędziarz, prowadzi czytelnika od anegdoty do anegdoty na interesującą i pełną humoru wycieczkę przez kwantowe zawiłości, galaktyczne katastrofy i sprawy ostateczne. Jak dla mnie są to rzeczy, które przy każdej kolejnej odsłonie okazują się równie fascynujące. Wybaczcie ten nieco szkolny wstęp, ale wobec "Krótkiej historii prawie wszystkiego" poczułem misję – to tak zajmujące i pożyteczne dziełko, iż warto je zareklamować.
Subskrybuj:
Posty (Atom)