Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ponowoczesność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ponowoczesność. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 września 2012

Człowiek modułowy

Nowoczesny świat rozpada się na kawałki. Nie jest to destrukcja - zmienia się tylko sposób definiowania poszczególnych elementów rzeczywistości. Wcześniej definiowane one były trwałością w czasie, ich ciągłość bycia fundowała odrębna od otoczenia struktura. Obecnie struktura została zastąpiona procesem i to tożsamość procesu gwarantuje tożsamość poszczególnych bytów

niedziela, 16 września 2012

No-talent show

Niezwyczajność stała się zwyczajna. Unikatowość stała się produktem masowym. Każdy jest unikatowy. Oznacza to, że nikt unikatowy już nie jest. 

niedziela, 29 sierpnia 2010

Le Parkour - sport ponowoczesny 2/2

Pozostając przy zagadnieniu odbioru wykonania Le Parkour mogę teraz gładko przejść do kolejnej ze wzmiankowanych we Wstępie tez. Le Parkour jest estetyzacją. W tym miejscu odwołuję się do dwóch filozofów: Fredrica Jamesona oraz Mikea Featherstona. Za pierwszym powtarzam, że współcześnie zachodzi „[...] rozdrobnienie czasu na serie wiecznych ‘teraz’” [1]* , za drugim, że w definicjach postmodernizmu „[...] szczególny nacisk kładzie się [...] na zatarcie granic pomiędzy sztuką i codziennym życiem” [2]* , za obydwoma zaś, że częstokroć następuje „[...]przekształcenie rzeczywistości w obrazy.” [3]* Składając to w całość: zamiana wszystkiego na teraźniejszość czyni chwilę podatną na estetyczne kształtowanie, zamienia ją w obiekt ekstatycznej konsumpcji. Wobec tych ustaleń traceur jawi się jako Baumannowski ‘konsument-zbieracz wrażeń’. [4]*

środa, 18 sierpnia 2010

Le Parkour - sport ponowoczesny 1/2




Wstęp


Le Parkour jaki jest, każdy widzi. Zalicza się go do sportów ekstremalnych. Dalsze tłumaczenia umieszczę w kolejnej części eseju. Aby zachować jasność i przejrzystość wywodu, tekst podzieliłem na trzy partie – czytany właśnie Wstęp, Wyjaśnienie oraz Analizę.

środa, 21 lipca 2010

Pochwała zdziecinnienia 2/2

Zamieszczony w poprzednim wpisie szkic być może razi swoją nazbyt literacką formą. Mam nadzieję, iż daje przynajmniej pobieżny pogląd na to, co próbuję w tej pracy zreferować. Odmalowane słowem przeze mnie sensy muszę jeszcze odnieść do konkretu, aby nie pozostawić Czytelnika niczym ucztującego z pustym kielichem. W tym celu wyodrębniam, zachowując wierność obranej już poprzednio liczbie, trzy obszary ludzkiej egzystencji. Będzie to poznanie, pojmowane jako czynność badawcza nastawiona na rozumowe ogarnięcie całokształtu rzeczywistości; praktyka, pojmowana jako celowa działalność; obyczajowość, pojmowana jako zbiór wierzeń, przekonań, poglądów, postaw i tym podobnych inteligibiliów przenikających dwie pierwsze sfery i regulujących codzienne życie jednostek i zbiorowości. Podział ten skonstruowany jest ad hoc, więc nie rości sobie pretensji do bycia zupełnym. Powiem raczej, że jest on prowizorycznym narzędziem, które posłuży mi do przełożenia trzech słów-kluczy na język konkretu.

środa, 14 lipca 2010

Pochwała zdziecinnienia 1/2

Z określeniem ‘zdziecinnienie’, użytym w stosunku do współczesnej kultury, po raz pierwszy zetknąłem się chyba podczas lektury "Apologii przypadkowości" Odo Marquarda* . Zapewne to stamtąd pochodził pierwotny, nieuświadomiony jeszcze impuls, który bieg mojej refleksji tak często kierował ku tej płodnej metaforze. Myśląc o teraźniejszości zacząłem coraz systematyczniej stosować to porównanie. W końcu jego ciągła, powtarzająca się obecność sprawiła, iż na nowo wytropiłem źródło, z którego mogło pochodzić.

środa, 2 grudnia 2009

Dom aatrialny


Jakiś czas temu natknąłem się na pomysł domu aatrialnego autorstwa biura architektonicznego KWK Promes. Jest to nie tylko konkretny obiekt, dom wybudowany pod Opolem, ale też oryginalna koncepcja. Autor projektu, Robert Konieczny, ujmuje to tak:
„Zaprojektowaliśmy nowy typ budynku atrialnego. Normalnie charakteryzują się one tym, że otaczając wewnętrzne atrium, są zamknięte od zewnątrz, a otwarte do wewnątrz. Myśmy to odwrócili.”